środa, 28 sierpnia 2013

urodziny, prezenty... :)

Nie wiem, jak dla was, ale dla mnie urodziny to najważniejszy dzień w roku. W dzieciństwie spędzałam go z rodzicami, potem też z najlepszym przyjacielem z piaskownicy, od czasów gimnazjum - to były poranki z tortem mamy, a potem wieczorne wyjścia ze znajomymi. Od tamtej pory nie wyobrażałam sobie moich urodzin bez obecności bliskich. Stały się moim świętem, ale i świętem, kiedy widzimy się wszyscy - całą paczką :) Od dwóch lat moje urodziny nie są już takie same, nie ma już tortu, nie ma mamy, i dlatego tym bardziej stały się dniem, kiedy obecność moich przyjaciół jest dla mnie tak ważna. Bo jestem w tym miejscu życia także dzięki nim. I tego dnia dziękuję im za to z całego serca :)
Od dwóch lat moje wakacyjne urodziny to też wydarzenie towarzyskie, jak to stwierdził mój przyjaciel - impreza, na której w sierpniu trzeba się pokazać :D Podstawowy skład się nie zmienia, co roku tylko przybywa lub ubywa kilka osób, z różnych względów - własnych wyborów, zmiany pewnych ścieżek życiowych, czy prozaicznie - z powodu pracy akurat w tym czasie :D

Ale urodziny, to oprócz wspólnego biesiadowania, tańców, bycia razem, to także prezenty :D
Pisałam niedawno o wyprzedażach i moich zakupach - to wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie prezenty od mojej rodziny, z drugiego końca Polski :D
Poza tym w prezentach najfajniejsza jest ta nutka niepewności, niespodzianki - dostajesz śliczną torebkę i już zaraz zobaczysz, co jest w środku, ta chwila oczekiwania, a już za moment chwila radości - dokładnie jak wtedy gdy mieliśmy 6 lat :D Uwielbiam to :D
W tym roku prezenty, które dostałam - chyba pierwszy raz był trafione w 100%, wiecie jak jest - zawsze zdarzy się przynajmniej jeden, z którym nie wiadomo, co zrobić :D A tym razem było idealnie :D
Z jednej strony zostałam sportowcem roku - dostałam super buty do biegania, śliczną koszulkę - też oczywiście do biegania, i pas z bidonem :D Od poniedziałku regularnie korzystam z moich sprzętów i czuję się już jak prawdziwy sportowiec :D
Poza tym czytam świetną książkę, którą dostałam "To musi się udać" - opowieść gościa, który został Twitchhikerem , czyli autostopowiczem w sieci, na Twitterze - wymyślił sobie, że z pomocą obcych ludzi, znajomych na Twitterze, w 30 dni dotrze z Anglii do Nowej Zelandii, wydając pieniądze tylko na jedzenie i picie. Dopiero zaczęłam, ale już wydaje się mega ciekawa :)
Na koniec jeszcze śliczna kwiatowa sukienka, którą pewnie niedługo zobaczycie w jakiejś stylizacji :)
No i koszyczek malin, sok i miód z gospodarstwa mojej przyjaciółki - pycha :))
I ostatni prezent, który odbiorę we wrześniu we Wrocławiu - moja pierwsza lekarska pieczątka :D


Urodziny oprócz super imprezy z przyjaciółmi, oprócz super prezentów dały mi jeszcze jedno - kolejny rok :D W jednej chwili znalazłam się w gronie ludzi 25+, czyli prawdziwych dorosłych :D Na szczęście jeszcze czasem zdarza mi się pokazywać dowód :P

Na koniec parę zdjęć z różnych moich urodzin :D Jak to na urodzinach moich zwykle bywa, albo aparat używany jest bardzo krótko, albo jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia, albo mój stan i moja mina również pozostawiają wiele do życzenia :P Mam nadzieję, że moi przyjaciele na zdjęciach mnie nie zabiją :D Zamieściłam tylko moje stałe urodzinowe grono więc może będą wyrozumiali ;)

17 urodziny :D
bez komentarza :P
i mój licealny best friend :*
18 urodziny - najlepsza impreza pod słońcem nie została niestety udokumentowana :D
jak się okazuje - 19-ste podobnie :D ale tańce do rana w Atrapie były :P
20-ste urodziny przy pizzy w teatrze :)
z Jordankiem oczywiście :D

i z Darkiem, czyli moim przyszywanym bratem :*

21 urodziny - z moją kochaną Agatą :*
 tym razem w domu z powodu skręconej kostki

22 urodziny
klubowo - loża we wrocławskim Rabarbarze :)

i urodziny 23 - z Agatą, na ogrodzie mojej drugiej psiapsióły Olki w Janowicach :)

24. jako pierwsze w moim mieszkaniu - też nie mają dokumentacji...

a z 25-tych zdjęcie z Darkiem już widzieliście :)

Fajnie było przy okazji powspominać stare czasy wrzucając te zdjęcia :)

27 komentarzy:

  1. Czas zdecydowanie działa na Twoją korzyść ;) To zdjęcie prezentujące Twoje krótkie włosy podoba mi się najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana :*
      też je bardzo lubię :)

      Usuń
  2. super właśnie zrobiłaś te wspomnienia:) fajnie jest oglądać jak zmieniałaś się z roku na rok:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie obchodzę urodzinki blogowe :))) Zapraszam na konkurs!

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie również, urodziny tylko z bliskimi :))

    OdpowiedzUsuń
  5. jakie etapy! :)) wyglądasz bardzo młodo, ja jestem sporo młodsza, a chyba wyglądam starzej :)) także się ciesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :D
      nie wiem, czy na pewno wyglądam młodziej :P

      Usuń
  6. W rudych włosach wyglądasz PRZEPIĘKNIE! Zgadzam się z którąś z poprzedniczek - zdjęcie w krótkich włosach jest genialne. Wszystkiego najcudowniejszego z okazji urodzin! Niech spełniają Ci się dobre sny :)
    Pozdrawiamy, PBDKD

    OdpowiedzUsuń
  7. o tak!!!! super wspomnienia!

    ♥ ♥ ♥
    całusy:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Jesteś spod znaku lwa, pasują Ci te ogniste włosy! Ja moje urodziny obchodzę za 2 dni i chociaż jestem stara, zamówiłam sobie tort w cukierni... pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana :*
      Tobie również wszystkiego dobrego :))

      PS. a co do znaku zodiaku to jestem pierwszym dniem panny :)

      Usuń
  9. ale się kosmiczne zmieniłaś, WYPIĘKNIAŁAŚ :) i teraz wygladasz na szczęśliwszą! super wspomnienia, takk, prezenty są ważne i czadowe :D

    nieco spóźnione życzenia... wszystkiego najlepszego kochana, spełniaj marzenia, podróżuj dużo i racz cały świat swoim pięknym uśmiechem!
    całuję :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale się zmieniałaś przez te lata! Największa zmiana oczywiście pomiędzy 22 a 23 :)
    Kto nie lubi urodzin? Dla mnie zawsze były przede wszystkim okazją do zdobycia "datków pieniężnych' od rodziny i super prezentów od znajomych :) Choć muszę przyznać, że nie zawsze trafiali w mój gust. Tak czy siak - urodziny to urodziny i nie da się ich nie lubić :)

    Pozdrawiam
    Ania z tripleAworks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkiego Najlepszego Kochana, cudownie tak po wspominać stare, dobre czasy. Ja za miesiąc będę mieć 30 lat strasznie ten czas leci. Mnie też często proszą o dowód osobisty hahaha:)
    Pozdrawiam Serdecznie:)
    http://zocha-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również życzę Ci wszystkiego najlepszego! :*** Każde urodziny widać udane :)).

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  13. A idź, młodzieniaszku :P Ja za niecałe 2 miesiące 26 :P W każdym razie najlepszego :*
    Buty do biegania wypasione też by mi się przydały;)

    OdpowiedzUsuń
  14. az ciezko uwierzyc ze na tych zdjeciach to ty :P

    ja od jakiegos czasu nie lubie urodzin
    chyba od momentu gdy widze 2 z przodu :P
    az strach pomyslec co bedzie jak ujrze 3 :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak zdjęcia to świetny czas do wspominania ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkiego naj naj!!!
    Świetne zdjęcia, tyle wspomnień!
    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń

stat4u