Zaniedbałam ostatnio trochę bloga z przyczyn obiektywnych - naukowych.
Wielkimi krokami zbliżają się majowe egzaminy, w związku z czym cały
wolny czas poświęcam książkom. Niestety. Takie studia :)
Dziś też wpadłam tylko na chwilę pokazać Wam moje nowe zakupy, prezenty :D
Po pierwsze ćwieki. Już od dawna zbierałam się do ich zakupu. Ale że moje zdolności manualne nie są zbyt oszałamiające cały czas sprawę odkładałam. Aż w końcu odważyłam się. I okazało się, że zamówiłam nie wkładane, tylko przyszywane ! Cóż za niefart. Sprawę sobie tylko utrudniłam. Ale może jakoś uda mi się to ogarnąć :D Trzymajcie kciuki :)
Po drugie wąsy. Zakochałam się jakiś czas temu w tym wzorze :)
I z tej okazji mój Jordan kupił mi "wąsiasty" zestaw :D Jest prześliczny i już nie mogę się doczekać, kiedy go założę :)
Udanego weekendu kochani, ja wracam do opasłych medycznych tomisk - dziś okulistyka :D
Dziś też wpadłam tylko na chwilę pokazać Wam moje nowe zakupy, prezenty :D
Po pierwsze ćwieki. Już od dawna zbierałam się do ich zakupu. Ale że moje zdolności manualne nie są zbyt oszałamiające cały czas sprawę odkładałam. Aż w końcu odważyłam się. I okazało się, że zamówiłam nie wkładane, tylko przyszywane ! Cóż za niefart. Sprawę sobie tylko utrudniłam. Ale może jakoś uda mi się to ogarnąć :D Trzymajcie kciuki :)
Po drugie wąsy. Zakochałam się jakiś czas temu w tym wzorze :)
I z tej okazji mój Jordan kupił mi "wąsiasty" zestaw :D Jest prześliczny i już nie mogę się doczekać, kiedy go założę :)
Udanego weekendu kochani, ja wracam do opasłych medycznych tomisk - dziś okulistyka :D



























