sobota, 4 października 2014

jesiennie

Kolejny tydzień mija niepostrzeżenie, kolejny tydzień pięknej złotej polskiej jesieni, kolejny tydzień bogaty w spacery, ale i sporą ilość przemyśleń, a właściwie przemyśleń i wspomnień. Ludzie, których już przy mnie nie ma, nie pozwalają mi przestać o nich myśleć. Jest coś takiego w jesieni, że skłania do refleksji, do wspomnień, do zamyślania się nad przemijaniem, chociaż tak naprawdę tak zupełnie ostatecznie ludzie odchodzą wiosną, kiedy przyroda budzi się do życia, odnawia się, osoby, których czas już się skończył, a może po prostu ich ciało uległo nieodwracalnemu zniszczeniu - odchodzą na zawsze.
Ale nie tylko o takich odejściach myślę ostatnio. Myślę o ludziach, których kochałam, o ludziach, którzy byli moimi przyjaciółmi, bratnimi duszami, czy jakkolwiek by to nazwać, po prostu byli mi bliscy, a potem nagle ich zabrakło. Czasem stało się coś konkretnego, a czasem zupełnie nic, przynajmniej nic, o czym bym wiedziała. I nawet jednej z takich osób powiedziałam ostatnio, że jest we mnie niezgoda na taką sytuację. No tak, ale zwykle niespecjalnie mam na to jakiś wpływ. I główna moja rozkmina ostatnio dotyczy właśnie takiego odzywania się do osób, które cały czas są nam bliskie, o których nie możemy przestać myśleć - odzywać się czy się nie odzywać, bo i tak pewnie nic to nie da ? A może jednak da, a nie spróbując nie przekonamy się ? Co myślicie ?

Do posłuchania - Maja Kleszcz.
Właściwie cała płyta jest dla mnie całą masą wspomnień,
które wracają na każdym kroku.

I piosenka - wspomnienie pewnego wyjazdu :)


Zmieniając na chwilę temat - polecam wam bardzo film "Bogowie". Wczorajszy wieczór spędziłam na nim w kinie. I jestem pod wrażeniem, choć dla mnie nie było to aż tak wstrząsające, jak podejrzewam dla większości widzów, szczególnie pierwsza scena. Ale nic wam nie zdradzę :) Dla niezorientowanych w najnowszych polskich premierach - film to mały wycinek z życia Zbigniewa Religi, dotyczący walki o polską transplantologię, przede wszystkim przeszczepy serca, walki jak wiadomo wygranej, choć jak w każdej walce pełnej poświęceń i ludzkich strat.
Film obejrzyjcie koniecznie.

A wracając do pięknej jesieni za oknem sobotę spędziliśmy w Staniszowie - miejscowości tuż za Jelenią Górą - chodząc po niewielkich, ale jakże urokliwych górach. Góra Grodna z ruinami zamku księcia Henryka - traficie tam żółtym szlakiem, idąc do góry za kościołem w Staniszowie. Zamek książę Henryk von Reuss wybudował w XIXw. podobno zazdroszcząc Schaffgotschom Chojnika.
I góra Witosza - z pozostałościami po cokole, na którym stał pomnik Otto von Bismarcka, z niesamowitymi formacjami skalnymi po drodze - Skalna Komora, Ucho Igielne, Pustelnia, Skalna Uliczka, a także z mistyczną historią w tle - podania mówią o mieszkającym tam w XVIIw. Hansie Rischmannie, miejscowym Nostradamusie, który przepowiedział m.in. pożar Jeleniej Góry, rozbiory Polski, a na koniec nawet własną śmierć. Traficie tam też żółtym szlakiem, tyle, że w przeciwnym kierunku. Idealne miejsca na sobotni spacer :)


ruiny zamku ks. Henryka





w drodze na Witoszę









10 komentarzy:

  1. Piękny krajobraz ! Kocham naszą Polską jesień, jest jedyna w swoim rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tam ładnie :) i ty jaka śliczna i rozpromieniona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia! Takie jesienne, ale bardzo słoneczne ;) A na film Bogowie się wybieram, wybieram.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne krajobrazy:) Idealne miejsce na jesienne spacery. Również wybieram się na film "Bogowie" - już nie mogę się doczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor nieba na zdjęciach z ruinami - bezcenny. Kolor włosów też:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie jesień skłania do bardzo podobnych refleksji. Zwłaszcza październik i listopad to miesiące, w których człowiek zastanawia się na przemijaniem...

    OdpowiedzUsuń
  7. to zależy od osoby, relacji i nas samych - nie warto zastanawiać się, czy odzywanie coś "da" czy "nie da", ale czy to nam na tym zależy :) jeśli tak, warto się odezwać. jeśli nie.. cóż, w takim razie ta osoba nawet przedtem nie była dla nas tak ważna, jak nam się wydawało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie życie....ludzie są Ci bliscy,a potem coś się urywa ,zmienia wszystko i sami się dziwimy,że tak jest.Mam tez tak,z różnych powodów.....ale mimo,ze się dziwię -to przywykłam.
    Fajne okolice tam koło Ciebie,a jesienne spacery są czasami 100 razy przyjemniejsze niż te w pełni lata :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jejku jakie piękne widoki <3 no cudo! <3
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

stat4u